Tygodnik Przasnyski

Środa, 15 sierpnia 2018

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-przasnyski. W e-prenumeracie taniej!

Oświadczenie lokalnych mediów w sprawie Dni Przasnysza

13.06.2018 00:00:00

Szanowni Czytelnicy, Pokutny namiot, ośla ławka wystawiona na pełnym słońcu (bez dostępu do cienia i prądu). To warunki w jakich pracowali dziennikarze podczas miejskiego święta. Kogo w ten sposób chciał ukarać burmistrz? Ascetyzm obejmował tylko miejsce pracy mediów. Miejska impreza kosztowała ponad 140 tys. złotych z podatków wszystkich mieszkańców. - "Zapraszam do namiotu VIP, ale tak przed siódmą, bo później mam gości" - usłyszeli od burmistrza dziennikarze w sobotę.

 Wiemy, że zdziwi Was brak relacji z największej imprezy miejskiej „Dni Przasnysza – Letni Festiwal Muzyczny”  w większości mediów lokalnych. Solidaryzujemy się z naszymi koleżankami i kolegami z lokalnych redakcji, którzy zostali potraktowani jako „zło koniecznie” podczas tegorocznych Dni Przasnysza.

Nasza praca, którą większość z nas wykonuje od wielu lat, to relacjonowanie ważnych dla mieszkańców wydarzeń z całego regionu. To co stało się podczas tegorocznych „Dni Przasnysza” wykraczało jednak ponad przyjęte normy, które towarzyszyły naszej pracy odkąd sięgamy pamięcią. Zawsze staramy się rzetelnie i wyczerpująco informować naszych Czytelników o przebiegu Dni Przasnysza, największego święta naszego miasta. Poświęcamy na to dwa dni, często od rana do późnego wieczora, odsuwając na bok nasze rodziny i prywatne sprawy. Nie przychodzimy tam dla rozrywki, ale po to, byście mogli jak najszybciej zobaczyć relacje z imprezy.


Większość dziennikarzy, którzy pojawili się podczas tegorocznych Dni Przasnysza zgodnie stwierdziło, że nie jest mile widzianych podczas święta miasta. Mają Państwo okazję zobaczyć na poniższych zdjęciach, jak przywitano media lokalne. Nie oczekujemy, że ktoś nas potraktuje szczególnie. Nigdy tak nie było. Dostęp do prądu (gdzie można naładować sprzęt podczas całodniowej relacji), czy miejsce na szybką publikację zdjęć czy tekstu – to jednak norma, która od lat towarzyszy niemal wszystkim imprezom masowym.

W tym roku, aby otrzymać akredytacje musieliśmy składać oficjalne formularze, które akceptował Urząd Miasta Przasnysz. Na nic one się zdały, skoro przedstawiciele mediów mieli problemy z dostępem do gwiazd, czy nawet swobodnego nagrania relacji z imprezy za pomocą kamery. Jeden z dziennikarzy, chcąc dostać się do gwiazdy przed koncertem, został zatrzymany przez ochronę i usłyszał, że pierwszeństwo mają „ludzie od burmistrza”. Oczywiście takiego problemu nie miały osoby z towarzystwa Waldemara Trochimiuka, który tego dnia obchodził swoje urodziny.

Organizator potraktował media jako „zło konieczne” (takie wspólnie odnieśliśmy wrażenie). Namiot VIP-owski w którym przebywali zaproszeni przez burmistrza goście, był odgrodzony i pilnowany przez ochronę, która zakazała wstępu dziennikarzom, chcącym zrobić wywiady z uczestnikami Dni Przasnysza. Jeden z dziennikarzy, szukając możliwości podładowania baterii do aparatu, został bezpardonowo przez burmistrza wyrzucony z namiotu na oczach gości. Czy tak powinien zachowywać się burmistrz na imprezie opłacanej z kieszeni podatników?

Prosimy o wyrozumiałość ze strony czytelników. Na znak naszego protestu, nie opublikujemy relacji z Dni Przasnysza. Przez naszą solidarność chcemy również udowodnić Państwu, że choć pracujemy w różnych redakcjach w naszym regionie, to nie godzimy się na traktowanie nas przez organizatorów w sposób wrogi i nieadekwatny do zaistniałej sytuacji. Na szczęście jeden z występujących zespołów znając trudy pracy dziennikarza podczas całodniowej relacji medialnej, okazał nam zrozumienie.

Wierzymy, że po stronie organizatorów pojawi się refleksja, na którą bardzo liczymy. To przecież dzięki mediom mieszkańcy mają dostęp do informacji z niemal wszystkich ważnych wydarzeń z życia naszego regionu. Chcemy rzetelnie wykonywać naszą pracę we WSPÓŁPRACY z organizatorem. Fakt, że pod oświadczeniem podpisały się WSZYSTKIE lokalne redakcje (oprócz jednego z portali internetowych) świadczy, że tym razem „coś poszło nie tak”. Nie obrażamy się, jednak dajemy jasny sygnał, że nasza współpraca musi polegać na partnerstwie, którego podczas minionego weekendu zabrakło.

autor: grzegorz17

inne wpisy tego autora

Komentarze Internautów (1)dodaj komentarz

  • roch, 2018-06-14 20:32:39
    Buta kroczy przed upadkiem
    Popieram protest.