Tygodnik Przasnyski

Sobota, 25 maja 2019

Już teraz zamów e-prenumeratę Tygodnika" na: http://eprasa.pl/news/tygodnik-przasnyski. W e-prenumeracie taniej!

Skąd miasto weźmie 600 tys. zł?

11.03.2019 08:00:00

Podczas lutowej sesji przasnyscy radni odrzucili uchwałę zakładającą podwyżki za odbiór odpadów. Propozycja burmistrza była taka, że stawki miały zostać podniesione z 9 zł do 11 zł za odbiór odpadów posegregowanych za osobę oraz z 18 do 22 zł za odbiór zmieszanych.
Podwyżki w Przasnyszu nie byłyby aż tak dotkliwe, jak w niektórych samorządach na terenie powiatu. Wynika to z tego, że o ostatnim wzroście cen radni zdecydowali stosunkowo niedawno, w sierpniu zeszłego roku gdy rządził jeszcze Waldemar Trochimiuk. Przeciwko uchwale zagłosowała jednak koalicja rządząca w mieście PiS i PPP. Wystarczyło to, aby burmistrz Łukasz Chrostowski stanął przed dylematem skąd przesunąć środki albo z jakich obiecanych inwestycji zrezygnować. – Polityka - cóż mogę więcej powiedzieć – komentuje Łukasz Chrostowski.
Koalicja przeciwna
- Panie burmistrzu, chce pan zwiększyć, nie obniżyć stawki, czym jestem istotnie zaskoczony. Negatywnie oceniam ten pomysł, podobnie jak większość mieszkańców Przasnysza. W przypadku czteroosobowej rodziny odbiór odpadów niesegregowanych z gospodarstwa domowego miałby kosztować 88 zł miesięcznie. To bardzo dużo. Oznacza to, że opłata dla takich rodzin wyniosłaby aż 1.056 zł rocznie, czyli 192 zł więcej niż przed rokiem – wyliczał wiceprzewodniczący rady Arkadiusz Chmielik (PPP). Dodał, że w czasie kampanii wyborczej wszyscy mieszkańcy słyszeli, że opłaty są wysokie i niesprawiedliwe. Przytoczył również program wyborczy Chrostowskiego, który kilka miesięcy temu domagał się ulg dla wielodzietnych rodzin i opowiadał za racjonalną gospodarką odpadami. – Jako mieszkaniec, nie tylko radny pytam, co przesądziło o tym, że podwyżki w 2018 r. były negatywne, a w 2019 r. są pożądane? – pytał Chmielik. Uważa, że niewiele zrobiono, aby opłaty były niższe. Głos zabrał również radny Jarosław Włodarczyk, który zachęcał urząd do przeprowadzenia akcji o kompostowaniu odpadów  biodegradowalnych na własnych podwórkach. Jego zdaniem koszty obsługi systemu zmalałyby. Radni PiS i PPP będący w koalicji zagłosowali przeciwko podwyżce. – Nie ukrywam, że jestem bardzo zaskoczony i bardzo rozczarowany państwa decyzją. Rozmawialiśmy o tym na komisjach, przekazałem wiadomości mieszkańcom. Nie wiem, czy zdają sobie państwo z tego sprawę, że jesteśmy 600 tys. zł do tyłu. To trzeba będzie znaleźć w budżecie. 600 tys. zł to są poważne inwestycje – mówił burmistrz do radnych.
 
Inna metoda naliczania

Przewodniczący rady Wojciech Długokęcki (PiS) w rozmowie z naszą redakcją mówi, że spotkania nieformalne (robocze) w sprawie gospodarki odpadami odbywały się długo przed sesją.  

Więcej we wtorkowym numerze TP

autor: kak

Komentarze Internautów (0)dodaj komentarz

Na razie nikt nie skomentował tego artykułu, aby wziąć udział w dyskusji, należy dodać komentarz

Ostatnie fotoreportażeRSS